Dla kogo
Dla firm, które współpracują z programistami, grafikami, handlowcami albo podwykonawcami na B2B, dla agencji i software house, które podpisują umowy z klientami, i dla każdego, kto dostał od większego kontrahenta umowę na 20 stron do podpisu do piątku.
Co musi być w umowie B2B
- Strony - pełne dane firm z CEIDG albo KRS, osoby uprawnione do podpisu.
- Przedmiot i zakres - co dokładnie jest zlecane, jak wygląda wynik i kiedy uznaje się go za odebrany.
- Wynagrodzenie i fakturowanie - stawka (ryczałt, godzinowa, za projekt), termin płatności, co z kosztami.
- Terminy - kamienie milowe, skutki opóźnienia, ewentualne kary umowne.
- Odpowiedzialność - za co odpowiada wykonawca i do jakiej kwoty.
- Poufność - co jest tajemnicą firmy i jak długo obowiązuje.
- Prawa autorskie - przeniesienie albo licencja obejmują tylko pola eksploatacji wyraźnie wymienione w umowie (art. 41 ust. 2 ustawy o prawie autorskim), a przeniesienie praw wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności (art. 53).
- Dane osobowe - jeśli wykonawca ma dostęp do danych Twoich klientów albo pracowników, potrzebna jest umowa powierzenia (art. 28 RODO).
- Zakaz konkurencji - jeśli go chcesz, opisany konkretnie: zakres, czas, ewentualne wynagrodzenie.
- Wypowiedzenie - okresy, przyczyny natychmiastowego rozwiązania, przekazanie materiałów po zakończeniu.
Fałszywe B2B: cechy, które zdradzają ukryty etat
Nazwa umowy nie ma znaczenia. Jeśli ktoś wykonuje pracę pod Twoim kierownictwem, w miejscu i czasie wyznaczonym przez Ciebie, za wynagrodzeniem, to jest stosunek pracy (art. 22 § 1 i § 1¹ Kodeksu pracy). Nie wolno też zastąpić umowy o pracę umową cywilnoprawną przy zachowaniu tych samych warunków (art. 22 § 1²). W praktyce sygnałem ostrzegawczym bywa: stałe godziny i grafik, urlop na wniosek, podległość kierownikowi, praca wyłącznie u jednego zleceniodawcy, umowa B2B z byłym pracownikiem na tym samym stanowisku.
Od lipca 2026 r. inspekcja pracy ma tu nowe narzędzia: może wydać polecenie usunięcia naruszenia, a gdy nie zostanie wykonane, okręgowy inspektor pracy może w drodze decyzji stwierdzić istnienie stosunku pracy (ustawa z 11 marca 2026 r., Dz.U. 2026 poz. 473, stan na październik 2026). Umowę i sposób współpracy lepiej więc ułożyć, zanim zapyta o nie inspektor.
Kiedy kontrahent przyśle swoją umowę
Większy klient zwykle ma własny wzór i pisze go pod siebie: nieograniczona odpowiedzialność wykonawcy, przeniesienie wszystkich praw bez dodatkowego wynagrodzenia, płatność w 60 dni, wypowiedzenie tylko dla jednej strony. Przeczytamy umowę, zaznaczymy ryzykowne zapisy i zaproponujemy poprawki, które da się wynegocjować. Dostajesz komentarze w pliku i krótkie podsumowanie: co podpisać, co zmienić, czego nie podpisywać.
Czy wystarczy wzór z internetu?
Wzór do pobrania jest dobry do nauki, z czego składa się umowa. Nie zna jednak Twojej branży, nie ma umowy powierzenia danych, rzadko wymienia pola eksploatacji, a o karach umownych milczy. Agencja, która odda klientowi logo bez dobrze opisanych praw, albo biuro rachunkowe, które wpuszcza podwykonawcę do danych klientów bez powierzenia, zwykle dowiaduje się o tym w sporze, nie wcześniej.
Jak to przebiega
- Rozmowa - kto, z kim i na czym współpracuje, co jest dla Ciebie najważniejsze. Zwykle 30-45 minut.
- Projekt albo analiza - nowa umowa zwykle w 3-7 dni roboczych, analiza umowy kontrahenta zwykle w 2-4 dni.
- Poprawki - nanosimy Twoje uwagi i uwagi drugiej strony.
- Wersja do podpisu - z umową powierzenia danych, jeśli jest potrzebna.
Co jest w cenie
Projekt umowy albo analiza z komentarzami, dwie rundy poprawek, umowa powierzenia danych, gdy wykonawca ma dostęp do danych osobowych, i krótka notatka, na co uważać w trakcie współpracy. Jeśli umowa dotyczy sklepu internetowego, zajrzyj też do strony prawnik e-commerce.
Która umowa jest u Ciebie pierwsza w kolejce?
Ta z nowym podwykonawcą, ta od kontrahenta czy ta, którą od lat podpisujesz z przyzwyczajenia? My audytujemy i pomagamy wdrożyć wszystko. W razie kontroli jesteśmy po Twojej stronie. Zadzwoń albo napisz - po rozmowie podamy cenę i termin.